Kocioł gazowy w cieniu transformacji? Aktualna sytuacja i perspektywy rynku wg raportu SPIUG 2024

Przez Adam
W Instalatorzy
8 lipca, 2025
0 komentarzy
301 Views

Mimo intensywnej promocji pomp ciepła i rosnącej presji na elektryfikację ogrzewania, kotły gazowe wciąż pozostają ważnym elementem polskiego rynku urządzeń grzewczych. Choć w 2023 roku ich sprzedaż wyraźnie spadła, to raport SPIUG 2024 pokazuje, że technologia gazowa wraca do łask – zwłaszcza w modernizacjach istniejących budynków. Inwestorzy, szukając stabilnych i przewidywalnych rozwiązań, coraz częściej sięgają po sprawdzone źródła ciepła, które oferują wysoką sprawność, bezpieczeństwo i elastyczność montażu. Czy kocioł gazowy to dziś wybór „wbrew trendom” – czy może właśnie racjonalna odpowiedź na realne potrzeby tysięcy gospodarstw domowych?

raport statystyki Obraz autorstwa jannoon028 na Freepik
Najnowszy raport SPIUG 2024 pokazuje, że inwestorzy coraz chętniej wybierają kotły gazowe/Obraz autorstwa jannoon028 na Freepik

Stabilny punkt odniesienia – sprzedaż kotłów gazowych w 2024 r.

W otoczeniu pełnym niepewności – zarówno technologicznej, jak i regulacyjnej – kotły gazowe pozostają jednym z najbardziej stabilnych segmentów rynku urządzeń grzewczych. Choć rok 2023 przyniósł wyraźne spadki sprzedaży, głównie w efekcie zmasowanej promocji pomp ciepła i niejasnych sygnałów politycznych dotyczących przyszłości ogrzewania gazowego, to rok 2024 pokazał wyraźnie: gaz wciąż ma swoje miejsce – i to nie marginalne.

Jak wynika z raportu SPIUG 2024, po trudnym początku roku rynek kotłów kondensacyjnych odbił się w drugiej połowie – głównie za sprawą modernizacji istniejących systemów grzewczych. Inwestorzy, zniechęceni chaosem wokół dopłat do pomp ciepła oraz trudnościami z ich właściwym doborem i montażem, zaczęli ponownie rozważać technologię, która jest dobrze znana, łatwa w serwisowaniu i sprawdzona w polskich warunkach eksploatacyjnych.

W wielu regionach Polski, szczególnie poza dużymi aglomeracjami, kocioł gazowy pozostaje pierwszym wyborem dla inwestycji modernizacyjnych. Dotyczy to nie tylko domów jednorodzinnych, ale także budynków wielorodzinnych czy obiektów komercyjnych, gdzie transformacja w pełni elektryczna jest na razie technicznie lub ekonomicznie nieopłacalna.

Warto także zauważyć, że segment kotłów kondensacyjnych pozostaje technologicznie dojrzały i konkurencyjny. Producenci inwestują w innowacje, takie jak konstrukcje przystosowane do mieszanki gazu z wodorem (H2-ready), integrację z systemami hybrydowymi czy zaawansowane sterowanie pogodowe. Dzięki temu kocioł gazowy nie jest już urządzeniem „tradycyjnym”, lecz nowoczesnym, niskoemisyjnym komponentem nowoczesnych systemów ogrzewania.

Dane SPIUG sugerują jednoznacznie: gaz nie zniknie z rynku ogrzewnictwa w najbliższych latach, a jego udział – choć może być stopniowo ograniczany – nadal będzie istotny tam, gdzie inne rozwiązania nie znajdują uzasadnienia technicznego lub ekonomicznego.

Sprzedaż urządzeń grzewczych ze względu na rodzaj paliwa/nośnik w 2024 i 2023 r. (źródło: raport SPIUG)

Dlaczego inwestorzy wracają do gazu?

Po okresie intensywnej promocji pomp ciepła jako jedynego „słusznego” kierunku transformacji energetycznej, coraz więcej inwestorów zaczęło racjonalnie podchodzić do wyboru źródła ogrzewania. Dane z raportu SPIUG 2024 potwierdzają, że w drugiej połowie roku zainteresowanie kotłami gazowymi wzrosło – nie dlatego, że inwestorzy porzucili ideę nowoczesnych rozwiązań, ale dlatego, że zaczęli szukać stabilnych, przewidywalnych i dopasowanych do ich realiów technologii.

Wielu użytkowników miało negatywne doświadczenia z pompami ciepła – nie z powodu samej technologii, ale z powodu błędów w doborze, instalacji i braku przygotowania budynku. Miało to wpływ na wysokie rachunki za prąd, niezadowolenie z komfortu cieplnego, a w skrajnych przypadkach – na rezygnację z dalszej eksploatacji urządzenia. W tym kontekście gaz okazuje się rozwiązaniem bezpiecznym i sprawdzonym – szczególnie w budynkach modernizowanych, z istniejącą instalacją grzejnikową i bez podłogówki.

Istotną rolę odegrały też rosnące ceny energii elektrycznej i niepewność co do przyszłych kosztów jej zakupu oraz regulacji taryf. Dla wielu inwestorów gaz ziemny, mimo politycznej presji na jego wycofywanie, pozostaje paliwem bardziej przewidywalnym kosztowo w średnim horyzoncie czasu.

Kocioł gazowy zyskał więc drugie życie – już nie jako pierwsza opcja z przyzwyczajenia, lecz jako przemyślany wybór wynikający z kalkulacji technicznej i finansowej. Jest szczególnie atrakcyjny dla tych inwestorów, którzy nie planują kompleksowej termomodernizacji budynku lub nie chcą uzależniać się wyłącznie od energii elektrycznej.

Warto dodać, że nowoczesne kotły kondensacyjne są coraz częściej traktowane jako element systemu hybrydowego, wspierający pracę pompy ciepła w okresach szczytowego zapotrzebowania. Taka strategia pozwala na ograniczenie kosztów inwestycji i zachowanie elastyczności w eksploatacji – co dodatkowo zwiększa atrakcyjność gazu jako źródła ciepła.

Struktura urządzeń grzewczych w sprzedaży w Polsce w 2024 r. (źródło: raport SPIUG)

Gaz w polityce klimatycznej – wróg czy sojusznik transformacji?

Debata na temat roli gazu ziemnego w transformacji energetycznej budzi kontrowersje nie tylko w Polsce, ale i w całej Europie. Przez lata traktowany jako paliwo przejściowe – mniej emisyjne niż węgiel, ale wciąż kopalne – dziś znajduje się pod coraz większą presją polityczną i społeczną. W narracji promującej pełną elektryfikację ogrzewania i szybkie odejście od źródeł spalających paliwa, gaz zaczął być postrzegany jako bariera transformacji. Ale czy słusznie?

Wbrew popularnym przekazom, Unia Europejska nie wprowadziła zakazu stosowania kotłów gazowych. Regulacje dotyczące efektywności energetycznej i redukcji emisji nie eliminują tej technologii, a jedynie stopniowo ograniczają jej udział w nowym budownictwie – głównie przez zaostrzenie norm emisyjnych i nacisk na niskoemisyjne źródła ciepła w budynkach o niemal zerowym zużyciu energii (nZEB). Oznacza to, że kotły gazowe nadal mogą być stosowane – szczególnie w modernizacjach, domach starszego typu i jako elementy systemów hybrydowych.

W Polsce sytuacja jest jeszcze bardziej złożona. Z jednej strony mamy rozbudowaną infrastrukturę gazową, z drugiej – wciąż duży udział budynków nieprzystosowanych do ogrzewania elektrycznego. Raport SPIUG pokazuje, że odgórna eliminacja kotłów gazowych nie jest realna w najbliższej perspektywie czasowej, jeśli chcemy zachować ciągłość dostępu do ciepła i uniknąć szoku kosztowego dla gospodarstw domowych.

Co więcej, nowoczesne kotły kondensacyjne są coraz częściej przystosowywane do pracy z mieszankami gazowo-wodorowymi (H2 ready), co sprawia, że można je zintegrować z przyszłościowym modelem zielonej energetyki. Gaz – zwłaszcza w połączeniu z biometanem lub zielonym wodorem – może odegrać konstruktywną rolę jako element elastycznego, niskoemisyjnego miksu energetycznego.

Wnioski? Demonizowanie kotłów gazowych jest nie tylko nieuzasadnione, ale też niebezpieczne – bo prowadzi do spadku zaufania i paraliżu decyzyjnego po stronie inwestorów. Zamiast wykluczenia, potrzebujemy spójnej strategii etapowego przechodzenia do niskoemisyjnych źródeł, w której gaz odgrywa swoją rolę: nie jako ostateczny cel, lecz jako realistyczne ogniwo przejściowe.

Virtuens Smart
Kocioł gazowy Virtuens Smart

Nowoczesne kotły gazowe – rola technologii kondensacyjnej i hybrydowej

Wbrew stereotypom, kocioł gazowy nie jest dziś synonimem przestarzałego źródła ciepła. Współczesne urządzenia kondensacyjne to zaawansowane technologicznie systemy, które spełniają restrykcyjne normy efektywności energetycznej i emisji spalin. Dzięki wykorzystaniu zjawiska kondensacji, odzyskują ciepło utajone zawarte w spalinach, osiągając sprawność sezonową powyżej 100% (w odniesieniu do wartości opałowej), co sprawia,  że są jednym z najefektywniejszych paliwowych źródeł ciepła dostępnych na rynku.

Jednak największy potencjał nowoczesnych kotłów gazowych ujawnia się w ich roli jako elementu zintegrowanych systemów hybrydowych. Coraz częściej stosuje się je w połączeniu z pompą ciepła typu powietrze–woda, tworząc układ, który automatycznie przełącza się między źródłami w zależności od warunków pogodowych, kosztów energii i potrzeb cieplnych budynku.

Taki model działania przynosi szereg korzyści:

  • redukcję kosztów eksploatacyjnych, dzięki wykorzystaniu pompy ciepła przy sprzyjających temperaturach zewnętrznych,
  • zabezpieczenie komfortu cieplnego w sytuacjach, gdy pompa nie jest w stanie samodzielnie pokryć zapotrzebowania,
  • większą elastyczność w planowaniu modernizacji – możliwe jest np. stopniowe przechodzenie z systemu gazowego na elektryczny, bez rezygnacji z istniejącej instalacji.

Nowoczesne kotły są również coraz częściej produkowane jako H2 ready, co oznacza, że są przygotowane do pracy z mieszanką gazu ziemnego i wodoru (np. 20% H₂), a w wielu przypadkach – po drobnej modyfikacji – nawet z gazem w pełni wodorowym. To otwiera przed nimi nowe możliwości w przyszłościowym modelu gospodarki wodorowej, bez konieczności wymiany całej infrastruktury grzewczej.

Warto także podkreślić, że kotły gazowe pozostają kompaktowe, szybkie w montażu i stosunkowo tanie w zakupie, dzięki czemu są atrakcyjnym wyborem w modernizacjach – szczególnie tam, gdzie budżet inwestycyjny jest ograniczony, a gruntowna termomodernizacja jest niemożliwa.

Oznacza to jedno: kotły gazowe nie tylko pozostają istotnym elementem obecnego rynku, ale są technologicznie gotowe na przyszłość – pod warunkiem, że będą stosowane rozsądnie, jako część zintegrowanego, niskoemisyjnego systemu ogrzewania.

Kocioł gazowy MCR4

Wnioski z raportu SPIUG – kocioł gazowy w 2024 roku to nie relikt, ale wybór racjonalny

Wbrew obiegowym opiniom i publicystycznym hasłom o końcu ery gazu, dane z raportu SPIUG 2024 wyraźnie pokazują, że kocioł gazowy nie odchodzi w zapomnienie – wręcz przeciwnie, wraca jako świadomy wybór dla wielu inwestorów. Rynek, który w ostatnich dwóch latach był zdominowany przez dynamiczne i często zbyt pochopne decyzje inwestycyjne, dziś stopniowo się normalizuje. A to oznacza, że decyzje o wyborze źródła ciepła są coraz częściej podejmowane na podstawie kalkulacji, a nie tylko trendów i deklaracji politycznych.

Kocioł gazowy nie jest technologicznym kompromisem – to sprawdzone, elastyczne i efektywne źródło ogrzewania, które może działać samodzielnie lub jako część układu hybrydowego. Jego popularność w 2024 roku nie wynika z braku alternatyw, ale z ich ograniczeń – zarówno technicznych, jak i ekonomicznych. Nie wszystkie budynki są przystosowane do ogrzewania elektrycznego. Nie każdy inwestor ma budżet lub warunki do kompleksowej termomodernizacji. Nie każda lokalizacja pozwala na zastosowanie pompy ciepła jako jedynego źródła ciepła.

Raport SPIUG pokazuje, że w takich przypadkach technologia gazowa nie tylko nadal znajduje zastosowanie – ale wręcz pełni funkcję stabilizującą cały sektor ogrzewania. Daje czas na przygotowanie budynków do przyszłości, uzupełnia transformację tam, gdzie nie da się jej przeprowadzić natychmiastowo, i pozwala ograniczyć ryzyko dla użytkowników końcowych.

Wnioski są jednoznaczne: kotły gazowe pozostaną istotną częścią rynku przez najbliższe lata – nie jako zaprzeczenie transformacji, ale jako jej rozsądne, przejściowe narzędzie. Kluczowe będzie jednak dalsze inwestowanie w jakość, w rozwój urządzeń kompatybilnych z zielonym wodorem i w systemy hybrydowe, które pozwalają łączyć to, co sprawdzone, z tym, co przyszłościowe.

instalatorka

Czy warto instalować kotły gazowe w 2025 r.? Nasze stanowisko jako producenta

W dynamicznie zmieniającej się rzeczywistości rynkowej jedno pozostaje niezmienne: naszą misją jako producenta urządzeń grzewczych jest dostarczanie technologii, które są skuteczne, niezawodne i dopasowane do realnych potrzeb użytkowników – niezależnie od tego, czy chodzi o nowy dom pasywny, budynek modernizowany, czy wielorodzinny obiekt z ograniczonym dostępem do energii elektrycznej.

Raport SPIUG 2024 tylko potwierdza to, co widzimy na co dzień we współpracy z instalatorami, dystrybutorami i klientami końcowymi: kotły gazowe nadal mają swoje miejsce w polskim miksie energetycznym. Ale to nie oznacza, że wystarczy oferować urządzenia „jak zawsze”. Dlatego konsekwentnie rozwijamy naszą ofertę w oparciu o trzy strategiczne filary:

  • Efektywność i innowacyjność – nasze kotły kondensacyjne spełniają najwyższe normy efektywności sezonowej i emisji NOx. Większość modeli jest już dziś gotowa do pracy z mieszanką wodoru (H2 ready), co daje gwarancję zgodności z przyszłymi wymaganiami rynkowymi.
  • Elastyczność systemowa – oferujemy rozwiązania przystosowane do pracy w systemach hybrydowych, łączące kocioł gazowy z pompą ciepła, zasobnikiem CWU czy automatyką sterującą pogodowo. Dzięki temu nasi partnerzy mogą dobierać technologie szyte na miarę konkretnej inwestycji.
  • Wsparcie techniczne i szkoleniowe – nie ograniczamy się do sprzedaży urządzeń. Zapewniamy naszym partnerom know-how, dostęp do dokumentacji projektowej, narzędzi doborowych, a także regularne szkolenia techniczne i serwisowe.

Wierzymy, że transformacja energetyczna nie polega na eliminowaniu rozwiązań, ale na ich mądrym łączeniu. Dlatego nie postrzegamy kotłów gazowych jako konkurencji dla pomp ciepła – przeciwnie, widzimy w nich naturalne uzupełnienie strategii niskoemisyjnego ogrzewania, zwłaszcza tam, gdzie realia techniczne nie pozwalają jeszcze na pełną elektryfikację.

Jako producent stawiamy na rozsądną innowację, opartą na faktach, danych i doświadczeniu – nie na marketingowych uproszczeniach. I z takim podejściem chcemy wspólnie z naszymi partnerami rozwijać rynek ogrzewania w Polsce – odpowiedzialnie, profesjonalnie i z myślą o przyszłości.

Źródło: https://spiug.pl/2025/06/24/raport-rynek-urzadzen-grzewczych-w-polsce-w-2024/

Komentarze są zamknięte.

komentarze z facebooka: