Nowe wytyczne do dyrektywy budynkowej (EPBD) – jakie ogrzewanie w budynkach zeroemisyjnych (ZEB)?
Unia Europejska przyjęła nową wersję dyrektywy EPBD, która wyznacza kierunek transformacji energetycznej w budownictwie. Już teraz znamy konkretne założenia dotyczące budynków zeroemisyjnych (ZEB). Co to oznacza dla producentów i użytkowników urządzeń grzewczych? Wyjaśniamy, co się zmieni i jakie rozwiązania będą wspierać osiąganie nowych celów.

Budynki ZEB – nowy standard w europejskim budownictwie
Budynki ZEB (Zero Emission Buildings), czyli budynki zeroemisyjne, to nowy punkt odniesienia dla całego europejskiego budownictwa. W myśl nowej dyrektywy EPBD (Energy Performance of Buildings Directive), każdy nowy budynek w Unii Europejskiej ma być zeroemisyjny – to znaczy, że bilans emisji dwutlenku węgla wynikającej z energii zużywanej na potrzeby użytkowe ma wynosić 0 kg CO₂/m² rocznie. Oznacza to konieczność odejścia od paliw kopalnych i pełnego przejścia na rozwiązania oparte na energii odnawialnej.
Zgodnie z nowymi wytycznymi, od 2028 roku wszystkie nowe budynki użyteczności publicznej mają obowiązkowo spełniać kryteria ZEB, a od 2030 roku wymóg ten zostanie rozszerzony na wszystkie nowo budowane obiekty. Co ważne, zeroemisyjność dotyczy wyłącznie tzw. energii operacyjnej – czyli tej wykorzystywanej do ogrzewania, chłodzenia, wentylacji, przygotowania ciepłej wody użytkowej oraz oświetlenia.
Wprowadzenie standardu ZEB ma przyspieszyć dekarbonizację sektora budowlanego, który odpowiada za ok. 36% emisji CO₂ w UE. Dla inwestorów i projektantów to sygnał, że technologie grzewcze, które nie wpisują się w zeroemisyjne cele – jak kotły gazowe czy olejowe – stopniowo będą wypierane z rynku. Na znaczeniu zyskują za to systemy grzewcze bez emisji lokalnej, takie jak pompy ciepła, ogrzewanie elektryczne wspierane OZE czy nowoczesne ciepłownictwo sieciowe.
Jakie są nowe wytyczne do dyrektywy budynkowej?
Nowa wersja dyrektywy EPBD to nie tylko ogólne cele, ale również bardzo precyzyjne wymagania, które będą musiały spełniać nowe budynki. Kluczowe jest wprowadzenie maksymalnych wartości zużycia energii pierwotnej – odrębnie dla budynków jednorodzinnych i wielorodzinnych, a także budynków użyteczności publicznej. Limity te będą obowiązkowe na poziomie krajowym i muszą zostać wdrożone przez każde państwo członkowskie.
Co istotne, w centrum zmian znajduje się wskaźnik emisji CO₂ z tzw. energii operacyjnej. Zgodnie z definicją ZEB, budynek musi osiągnąć zerowy poziom emisji CO₂ wynikającej z codziennego użytkowania – czyli z energii zużywanej na ogrzewanie, chłodzenie, przygotowanie ciepłej wody, wentylację i oświetlenie. Oznacza to, że nawet jeśli budynek korzysta z energii elektrycznej, to musi ona pochodzić ze źródeł zeroemisyjnych – np. fotowoltaiki, energii wiatrowej lub certyfikowanej sieci OZE.
Ponadto dyrektywa wymaga, aby nowe budynki integrowały rozwiązania oparte na odnawialnych źródłach energii. Może to być instalacja PV, pompa ciepła, system odzysku ciepła lub podłączenie do bezemisyjnej sieci ciepłowniczej. Co więcej, nie wystarczy tylko instalacja urządzenia – system musi być na tyle efektywny, aby umożliwić spełnienie limitów zużycia energii i emisji CO₂.
To wszystko sprawia, że przy projektowaniu i doborze urządzeń grzewczych do nowych budynków nie będzie już miejsca na kompromisy. Wymagana będzie nie tylko wysoka efektywność energetyczna, ale również ścisła współpraca z odnawialnymi źródłami energii i inteligentnymi systemami zarządzania.

Pompy ciepła i systemy niskoemisyjne – klucz do ZEB
W świetle nowych regulacji zawartych w dyrektywie EPBD, pompy ciepła stają się technologią pierwszego wyboru w budynkach projektowanych zgodnie ze standardem ZEB. Dlaczego? Ponieważ pozwalają nie tylko znacznie ograniczyć zużycie energii pierwotnej, ale przede wszystkim umożliwiają ogrzewanie i przygotowanie ciepłej wody użytkowej bez lokalnej emisji CO₂ – co jest jednym z fundamentów budynków zeroemisyjnych.
Dzięki temu, że pompy ciepła wykorzystują energię odnawialną z powietrza, gruntu lub wody, osiągają bardzo wysoki współczynnik efektywności sezonowej (SCOP). Im wyższy SCOP, tym mniej energii elektrycznej potrzeba do uzyskania tej samej ilości ciepła – a to ma wpływ na niższe zużycie energii pierwotnej i mniejsze emisje. Z punktu widzenia projektanta czy inwestora oznacza to łatwiejsze spełnienie nowych wymogów – zarówno energetycznych, jak i środowiskowych.
Coraz większe znaczenie będą miały również hybrydowe układy grzewcze, które integrują pompę ciepła z instalacją fotowoltaiczną, magazynem energii lub systemem zarządzania budynkiem (BMS). Tego typu rozwiązania pozwalają optymalizować zużycie energii, reagować na dynamiczne taryfy i minimalizować ślad węglowy budynku. W nowej rzeczywistości, to nie tylko przewaga technologiczna, ale warunek konieczny.
Natomiast urządzenia grzewcze zasilane paliwami kopalnymi – nawet te najbardziej efektywne, jak kondensacyjne kotły gazowe – nie będą w stanie spełnić kryteriów ZEB, jeśli nie zostaną odpowiednio zbilansowane przez inne źródła zeroemisyjne. Zgodnie z zapowiedziami Komisji Europejskiej, dotowanie kotłów na gaz ziemny ma zostać całkowicie wstrzymane, a państwa członkowskie nie będą mogły oferować wsparcia dla instalacji nowych urządzeń, które emitują CO₂ podczas pracy.
Wniosek? Pompy ciepła, systemy zintegrowane z OZE i inteligentne sterowanie to przyszłość ogrzewania w budynkach mieszkalnych i użytkowych. Inwestycja w te technologie to dziś nie tylko ekologiczny wybór – to także zgodność z przyszłymi regulacjami i większa wartość nieruchomości.

Co z modernizacją budynków istniejących?
Choć dyrektywa EPBD wprowadza ścisłe wymagania dla nowych budynków, modernizacja istniejącego zasobu budowlanego będzie równie istotnym elementem transformacji energetycznej. W Europie aż 75% budynków to obiekty nieefektywne energetycznie – a przecież większość z nich nadal będzie użytkowana w 2050 roku. Nowe przepisy wyznaczają więc jasny kierunek: stopniowe podnoszenie efektywności energetycznej budynków poprzez modernizacje.
Państwa członkowskie będą zobowiązane do przyjęcia konkretnych planów działań, a w ich ramach – do określenia minimalnych standardów energetycznych dla budynków o najgorszych parametrach. Przewidziano m.in. obowiązek osiągnięcia klasy energetycznej E do 2030 roku i klasy D do 2033 roku w budynkach mieszkalnych, które obecnie są zakwalifikowane do klas G i F. To oznacza, że właściciele i zarządcy budynków będą musieli przeprowadzać renowacje krok po kroku, zmierzające w kierunku standardu ZEB.
Dla sektora grzewczego to ogromna szansa – ale i wyzwanie. Modernizacja systemu ogrzewania będzie jednym z kluczowych etapów poprawy efektywności energetycznej. Zastąpienie przestarzałych źródeł ciepła pompą ciepła, modernizacja instalacji, integracja z PV czy zastosowanie rekuperacji – to konkretne działania, które realnie przybliżają budynek do standardu zeroemisyjnego.
Co więcej, dyrektywa wprowadza pojęcie „głębokiej renowacji” (deep renovation), czyli modernizacji prowadzącej do osiągnięcia wysokiej klasy energetycznej lub bezemisyjności. Wsparcie finansowe – zarówno krajowe, jak i unijne – będzie w coraz większym stopniu kierowane właśnie do takich inwestycji.
Nowelizacja dyrektywy EPBD – harmonogram zmian i działania krajowe
Nowelizacja dyrektywy EPBD została formalnie przyjęta przez Parlament Europejski i Radę UE w marcu 2024 roku, a wejście w życie przepisów nastąpiło 30 czerwca 2025 roku. Od tego momentu każde państwo członkowskie, w tym Polska, będzie miało 24 miesiące na implementację przepisów do prawa krajowego. Oznacza to, że już w 2027 roku inwestorzy, deweloperzy i producenci będą musieli działać w zupełnie nowym otoczeniu regulacyjnym.
Wdrożenie dyrektywy na poziomie krajowym nie będzie polegało wyłącznie na przepisaniu unijnych wytycznych. Polska będzie musiała opracować i zaktualizować krajowy plan renowacji budynków, określić minimalne standardy energetyczne, ustalić limity energii pierwotnej dla nowych budynków oraz wskazać konkretne narzędzia wsparcia finansowego dla modernizacji. To ogromne wyzwanie legislacyjne, ale też szansa na uporządkowanie rynku technologii grzewczych i budowlanych.
Już teraz obserwujemy pierwsze sygnały dostosowywania się do unijnych kierunków. W Polsce trwają prace nad aktualizacją Warunków Technicznych (WT), które będą uwzględniać bardziej rygorystyczne normy energetyczne dla nowych obiektów. Rośnie także nacisk na zintegrowane podejście do budownictwa energooszczędnego i wykorzystania OZE, a programy wsparcia – takie jak „Czyste Powietrze” czy „Mój Prąd” – są coraz silniej ukierunkowane na rozwiązania niskoemisyjne.







