Zmiany na rynku paliw grzewczych – drożejący pellet i rosnące zainteresowanie gazem

Przez Adam
W Instalatorzy
30 października, 2025
0 komentarzy
161 Views

Jeszcze niedawno pellet uchodził za jedno z najbardziej opłacalnych paliw dla domowych instalacji grzewczych. Dziś jednak sytuacja zmienia się dynamicznie – ceny pelletu rosną. Rynek już zaczyna reagować czy wzrośnie popyt na kotły gazowe, które oferują stabilność, wygodę i przewidywalne koszty eksploatacji?

pellet kocioł pvproductions freepik
Od połowy 2025 r. pellet cyklicznie drożeje/ fot. pvproductions na freepik.com

Od połowy 2025 r. pellet drożeje – dane mówią same za siebie

Według najnowszych danych przytoczonych przez Pawła Lachmana, prezesa zarządu Polskiej Organizacji Rozwoju Technologii Pomp Ciepła (PORT PC) ceny pelletu rosną:

  • – lipiec 2025: średnio ok. 1 480 zł/t
  • – październik 2025: średnio ok. 1 860 zł/t

Wzrost o 26% – średnio +380 zł na tonie.

Jak podkreśla ekspert, dane ze strony e-pellet.pl pokazują, że prawie wszystkie marki zanotowały wzrosty cen – od 23 do 31%. Oznacza to, że pellet powrócił do poziomów z końca 2022 roku.

Za podwyżkami stoją nie tylko rosnące koszty produkcji, ale też efekt zmian regulacyjnych. Od września 2025 r. zmieniły się zasady spalania biomasy w elektrociepłowniach, co doprowadziło do zwiększonego popytu na pellet drzewny – surowiec łatwiejszy do certyfikacji i zgodny z wymogami unijnymi. W efekcie ciepłownie i elektrociepłownie zaczęły konkurować z gospodarstwami domowymi o to samo paliwo.

Jak zauważa Lachman: „Ministerstwo Klimatu i Środowiska już w lipcowej analizie do KPEiK (2025) ostrzegało, że wzrost zużycia biomasy drzewnej przez elektrociepłownie doprowadzi do konkurencji z gospodarstwami domowymi i wzrostu cen paliwa. Dokładnie ten scenariusz właśnie się realizuje.”

ETS2 chwilowo odłożony, ale trend rynkowy już widać

Na rynek ogrzewnictwa wpływa również czasowe odsunięcie wejścia w życie systemu ETS2 (Emission Trading System 2) – czyli unijnego mechanizmu handlu uprawnieniami do emisji CO₂, który w przyszłości obejmie sektor budynków i transportu. Zgodnie z aktualnymi ustaleniami, system ETS2 ma zacząć obowiązywać od 2027 roku, a do tego czasu prowadzony jest jedynie etap przygotowawczy i monitorujący.

Oznacza to, że paliwa kopalne – w tym gaz ziemny – pozostają tymczasowo poza dodatkowymi kosztami emisyjnymi, które w kolejnych latach mogą wpływać na wzrost kosztów ogrzewania. Trzeba przy tym pamiętać, że dokładny wpływ ETS2 na koszty ogrzewania gazem będzie zależał od ceny uprawnień i sytuacji rynkowej w poszczególnych krajach UE.

W efekcie wielu inwestorów i użytkowników indywidualnych postrzega kotły gazowe jako wciąż racjonalny i opłacalny wybór, zwłaszcza w kontekście dynamicznie drożejącego pelletu i niepewności cen na rynku biomasy.

pellet freepik
Na wyższe ceny pelletu wpływają nie tylko rosnące koszty produkcji, ale też efekt zmian regulacyjnych./ fot. freepik.com

Pellet drożeje – czy gaz wróci do łask?

Dynamiczna sytuacja na rynku kotłów pelletowych sprawia, że inwestorzy swoją uwagę coraz częściej kierują na nowoczesne kotły kondensacyjne oraz systemy hybrydowe, które łączą kocioł gazowy z pompą ciepła. Tego typu rozwiązania pozwalają użytkownikom łączyć niskie koszty eksploatacji z elastycznością w dostosowaniu do przyszłych wymogów regulacyjnych.

Dzisiejsze kotły gazowe to urządzenia o bardzo wysokim poziomie technologicznym:

wysoka efektywność (w niektórych przypadkach dochodząca nawet powyżej 109%) dzięki technologii kondensacji,
płynna modulacja mocy, dopasowująca pracę urządzenia do aktualnego zapotrzebowania budynku,
możliwość współpracy z instalacjami PV i pompami ciepła,
– oraz integracja z systemami inteligentnego zarządzania energią w domu.

Takie parametry sprawiają, że gazowe źródła ciepła są dziś często wybierane jako stabilna i przewidywalna alternatywa dla paliw stałych – także w budynkach modernizowanych, gdzie wymiana źródła ciepła nie zawsze oznacza rewolucję w całej instalacji.

Co dalej z pelletem i gazem?

Eksperci są zgodni, że ETS2 w kolejnych latach obejmie także ogrzewanie gazowe, co stopniowo wpłynie na wzrost kosztów jego eksploatacji. Choć eksperci przewidują wzrost kosztów ogrzewania gazem po uruchomieniu ETS2, to wielkość tego wzrostu i dokładne ramy czasowe są nadal bardzo niepewne. Jednak zanim to nastąpi, okres przejściowy może potrwać dłużej, a gaz wciąż pozostaje stabilnym energetycznie paliwem o wysokiej dostępności.

Tymczasem sektor pelletu już dziś doświadcza dużych wahań cenowych, wynikających z konkurencji pomiędzy gospodarstwami domowymi a elektrociepłowniami, zmian certyfikacyjnych i ograniczonej podaży surowca. W efekcie dla wielu użytkowników indywidualnych gaz staje się obecnie najbardziej przewidywalnym i wygodnym źródłem ciepła – przynajmniej do momentu, gdy rynek paliw odnawialnych oraz unijne regulacje osiągną większą równowagę.

HPX2 SPLIT + MCR4
Pompa ciepła HPX2 SPLIT i kocioł gazowy MCR4 (Vivadens Smart+) zapewniają niskie koszty eksploatacji w połączeniu z elastycznością w dostosowaniu do przyszłych wymogów regulacyjnych.

FAQ – najczęściej zadawane pytania

1.Czy wzrost cen pelletu w 2025 roku jest zjawiskiem przejściowym?

Obecne podwyżki wynikają z kilku nakładających się czynników – zmian regulacyjnych dotyczących certyfikacji biomasy, rosnącego popytu ze strony elektrociepłowni oraz ograniczonej podaży surowca. Eksperci prognozują, że sytuacja może się częściowo ustabilizować, ale ceny raczej nie wrócą do poziomów z pierwszej połowy 2024 roku.

2. Czy warto inwestować w kocioł gazowy w kontekście przyszłego systemu ETS2?

Tak, ponieważ ETS2 wejdzie w życie dopiero w 2027 roku, a jego wpływ na koszty ogrzewania będzie rozłożony w czasie. Nowoczesne kotły gazowe to obecnie jedno z najbardziej efektywnych i stabilnych rozwiązań, szczególnie w budynkach modernizowanych. Dodatkowo można je łatwo integrować z pompą ciepła lub instalacją fotowoltaiczną, co pozwala ograniczyć przyszłe koszty emisji.

3. Czy pellet nadal można uznać za ekologiczne paliwo?

Tak, pellet pozostaje paliwem odnawialnym i niskoemisyjnym w porównaniu z węglem czy olejem opałowym. Warto jednak pamiętać, że jego produkcja i certyfikacja podlegają coraz bardziej restrykcyjnym normom unijnym. To powoduje, że pellet jest coraz droższy i trudniejszy w pozyskaniu, choć wciąż wpisuje się w politykę dekarbonizacji sektora grzewczego.

Komentarze są zamknięte.

komentarze z facebooka: