Rynek urządzeń grzewczych w Polsce w 2026 roku – 5 trendów ważnych dla instalatorów
Stowarzyszenie Producentów i Importerów Urządzeń Grzewczych (SPIUG) opublikowało coroczny raport o polskim rynku urządzeń grzewczych za 2025 rok, a jego najważniejszy wniosek brzmi: żadna technologia nie zdominowała rynku, bo kotły gazowe odpowiadają za ponad 42% sprzedaży, pompy ciepła za przeszło 32%, a kotły na paliwa stałe za 23%. Znacznie istotniejsza z perspektywy instalatora jest inna liczba – 75–80% całego rynku stanowią dziś wymiany urządzeń, a nie instalacje w nowych budynkach. Poniżej przedstawiamy pięć wniosków z raportu, które przekładają się na to, jak powinien wyglądać biznes instalacyjny w 2026 roku.

Rynek urządzeń grzewczych w Polsce – co zmieniło się w 2025 roku?
Zacznijmy od ogólnego obrazu. SPIUG szacuje, że sprzedaż wszystkich urządzeń grzewczych w Polsce spadła w 2025 roku o ok. 11,8%. Nadal był to wyraźny spadek, ale pod koniec roku jego dynamika zaczęła słabnąć. W II kwartale sprzedaż zmniejszyła się o ok. 15,6%, a w III kwartale aż o 20,5%.
Dla instalatora oznacza to istotną zmianę: coraz częściej spotyka klienta, który nie przychodzi z gotową decyzją „chcę kocioł gazowy” albo „chcę pompę ciepła”, lecz potrzebuje pomocy w wyborze rozwiązania spośród kilku technologii. Dzieje się tak, bo – jak przyznaje sam SPIUG – klienci końcowi są zdezorientowani sprzecznymi komunikatami medialnymi na temat przyszłości gazu i rzeczywistej opłacalności pomp ciepła. To zwiększa rolę instalatora jako doradcy energetycznego, a nie tylko wykonawcy montażu.
Modernizacja i wymiana źródeł ciepła napędzają rynek instalacyjny
To najważniejszy wniosek całego raportu z punktu widzenia instalatora.
W 2025 roku oddano do użytku 208,8 tys. mieszkań – o 4,3% więcej niż rok wcześniej. Brzmi dobrze, ale to efekt „rozpędu” inwestycji deweloperskich sprzed dwóch–trzech lat. Znacznie ważniejszy sygnał płynie z liczby rozpoczynanych budów: w 2025 roku ruszyło ich 212,4 tys., czyli o 9,2% mniej niż rok wcześniej. Spadła też liczba wydanych pozwoleń i zgłoszeń budowlanych – o 8,8%, do 265,6 tys. Sam SPIUG wprost nazywa to negatywnym sygnałem dla branży instalacyjno-grzewczej na lata 2026–2027.
Dzisiejsza liczba rozpoczynanych inwestycji jest więc jednym ze wskaźników przyszłego popytu na urządzenia grzewcze. W budownictwie wielorodzinnym efekt może być widoczny już w perspektywie około dwóch lat, natomiast w przypadku domu jednorodzinnego przeciętny cykl realizacji jest znacznie dłuższy – według danych przytoczonych przez SPIUG wynosi ok. 51 miesięcy. Może się to przełożyć na mniejszą liczbę nowych instalacji w kolejnych latach.
Jednocześnie rynek wymian odpowiada już za szacunkowo 75–80% całkowitego wolumenu sprzedaży urządzeń grzewczych. Co to oznacza?
- – Coraz więcej zleceń będzie dotyczyć istniejących budynków, nie nowego budownictwa.
- – Kluczowa staje się ocena istniejącej instalacji i rzeczywistego zapotrzebowania cieplnego budynku, a nie tylko wymiana „jeden do jednego”.
- – Rośnie znaczenie modernizacji całej kotłowni, nie samego urządzenia.
- – Instalator musi umieć ocenić, kiedy sensowny jest kocioł kondensacyjny, kiedy pompa ciepła, a kiedy rozwiązanie hybrydowe łączące więcej niż jedno źródło ciepła.
Dlatego coraz większego znaczenia nabiera dostęp do różnych technologii oraz możliwość dobrania rozwiązania do konkretnego budynku – od kotła kondensacyjnego, przez pompę ciepła, po układ wykorzystujący więcej niż jedno źródło ciepła.
Kotły gazowe, pompy ciepła i biomasa – jak wygląda struktura rynku urządzeń grzewczych?
Struktura sprzedaży urządzeń grzewczych w Polsce w 2025 roku wygląda następująco:
- – 42,55% – kotły gazowe
- – 32,10% – pompy ciepła
- – 23,35% – kotły na paliwa stałe
- – 1,89% – kotły elektryczne

To ciekawa odpowiedź na medialną narrację o szybkim i jednoznacznym zastępowaniu jednej technologii przez drugą. Rynek staje się wielotechnologiczny, a nie jednobiegunowy.
Oznacza to, że warto rozwijać kompetencje w kilku obszarach naraz: kotły kondensacyjne, pompy ciepła, hydraulika instalacji, automatyka, przygotowanie c.w.u. oraz rozwiązania wykorzystujące dodatkowe lub szczytowe źródła ciepła. Instalator, który potrafi doradzić i zamontować tylko jedną technologię, w nadchodzących latach będzie miał mniejsze pole manewru niż ten, kto potrafi sprawnie poruszać się między różnymi technologiami i dobierać je do warunków konkretnego budynku.
Rynek pomp ciepła w Polsce w 2025 roku – stabilizacja czy dalsze spadki?
Rynek pomp ciepła jako całości odnotował w 2025 roku ok. 9% wzrostu sprzedaży, głównie dzięki pompom ciepła typu powietrze–powietrze (wzrost aż o 25%). Po wyłączeniu pomp powietrze–powietrze obraz rynku jest jednak wyraźnie słabszy. SPIUG wskazuje m.in. ok. 8% spadek sprzedaży pomp przeznaczonych do centralnego ogrzewania oraz 6% spadek pomp ciepła do przygotowania c.w.u.

Jeszcze ciekawsza jest różnica między sell-out, czyli sprzedażą urządzeń do odbiorców końcowych, a sell-in – sprzedażą nowych urządzeń do kanałów dystrybucji. Według danych PORT PC w 2025 roku sprzedano odbiorcom końcowym ok. 80 tys. pomp ciepła powietrze–woda, ale aż ok. 19 tys. z nich pochodziło z zapasów magazynowych zgromadzonych u dystrybutorów od 2023–2024 roku. Sprzedaż nowych urządzeń tego typu do kanałów dystrybucji (sell-in) wyniosła tymczasem ok. 61 tys. sztuk, wobec blisko 70 tys. rok wcześniej.
Do tego dochodzą wyraźne różnice między segmentami technologicznymi:
- – pompy ciepła typu monoblok – spadek sprzedaży o ok. 20%;
- – pompy ciepła typu split – wzrost o ok. 10%;
- – hybrydowe pompy ciepła – spadek o ok. 14%; według SPIUG na wynik mogła wpłynąć decyzja o wstrzymaniu wsparcia dla tej technologii w ramach programu Czyste Powietrze, mimo że zainteresowanie klientów samą technologią wcale nie słabnie;
- – gruntowe pompy ciepła – wzrost o 8%, co jest dobrym sygnałem, bo to urządzenia zaawansowane, montowane przez wyspecjalizowane firmy, mogące być pozytywnym ambasadorem całej technologii.
Wniosek: nie wystarczy powiedzieć „rynek pomp ciepła rośnie” albo „rynek pomp ciepła spada”. Instalator powinien obserwować konkretne segmenty technologiczne i rzeczywiste potrzeby klienta – w tym prawidłowy dobór urządzenia, parametry instalacji, temperaturę zasilania i jakość wykonania. To właśnie te elementy, a nie sama technologia, decydują o rzeczywistych kosztach eksploatacji, jakie odczuje później klient.

Kotły gazowe nadal największym segmentem rynku urządzeń grzewczych
Mimo spadków, kotły gazowe pozostają największą kategorią urządzeń grzewczych w Polsce – z udziałem ponad 42%. W 2025 roku ich sprzedaż w kanale sell-in spadła o ok. 15% (w przypadku wiszących kotłów kondensacyjnych – o ok. 16%), ale warto zauważyć zjawisko, na które zwraca uwagę sam SPIUG: sprzedaż z hurtowni do instalatorów pod koniec roku, szczególnie w grudniu, odnotowała wzrosty. To sugeruje, że popyt końcowy jest bardziej stabilny, niż wskazywałyby na to same statystyki sell-in.
SPIUG podkreśla przy tym dużą dezorientację klientów wynikającą ze sprzecznych komunikatów medialnych na temat przyszłości ogrzewania gazowego i pomp ciepła. Część inwestorów pod wpływem tych informacji po prostu odkładała decyzję o modernizacji źródła ciepła, wybierając w międzyczasie naprawę starego urządzenia zamiast wymiany na nowe.
To tworzy przestrzeń dla rzetelnego doradztwa. Zamiast stawiać klientowi pytanie „pompa ciepła czy gaz?”, warto prowadzić go przez cały proces decyzyjny: budynek → zapotrzebowanie na ciepło → istniejąca instalacja → temperatura zasilania → dostępne nośniki energii → sposób użytkowania → koszty inwestycyjne i eksploatacyjne → dobór źródła ciepła. Tylko taka kolejność pozwala uniknąć decyzji podejmowanych pod wpływem medialnego szumu, a nie rzeczywistych parametrów budynku.
Hybrydowe systemy grzewcze i dodatkowe źródła ciepła zyskują na znaczeniu
Ostatni trend, który warto mieć na radarze, to rosnące znaczenie układów hybrydowych i instalacji wykorzystujących więcej niż jedno źródło ciepła. Sygnałem tego jest m.in. wyraźne odbicie sprzedaży kotłów i podgrzewaczy elektrycznych – o ok. 40% w skali całego roku. W niewielkim, ale dynamicznie rosnącym segmencie kotłów elektrycznych powyżej 30 kW – odpowiadającym za ok. 10% tej kategorii – sprzedaż wzrosła aż o 180%.
SPIUG wskazuje, że większe kotły elektryczne są coraz częściej wykorzystywane jako rezerwowe źródło ciepła w kotłowniach z pompami ciepła, natomiast mniejsze urządzenia mogą pełnić funkcję źródła szczytowego w okresach największego mrozu. To pokazuje szerszą zmianę myślenia: przyszłość kotłowni nie musi oznaczać jednego urządzenia pracującego samodzielnie. Coraz większego znaczenia nabierają dobrze zaprojektowane systemy, w których poszczególne źródła ciepła współpracują ze sobą zależnie od temperatury zewnętrznej, aktualnego zapotrzebowania i kosztów energii – a to naturalnie prowadzi do rosnącej roli automatyki i zarządzania całą instalacją.
Co zmiany na rynku ogrzewania oznaczają dla instalatorów w 2026 roku?
Raport SPIUG nie wskazuje jednej wygrywającej technologii – i to jest chyba najważniejsza wiadomość dla branży. Instalator przyszłości nie sprzedaje klientowi „pompy” albo „kotła”. Projektuje sposób ogrzewania konkretnego budynku, biorąc pod uwagę jego stan, zapotrzebowanie cieplne, dostępne nośniki energii i budżet inwestora.
W praktyce oznacza to potrzebę:
- – oceny stanu istniejącej instalacji przed każdą decyzją o wymianie,
- – doboru technologii do budynku, a nie budynku do technologii,
- – rzetelnego policzenia rzeczywistego zapotrzebowania cieplnego,
- – jasnego wyjaśnienia klientowi różnic między dostępnymi rozwiązaniami,
- – rozważenia modernizacji etapowej tam, gdzie pełna wymiana źródła ciepła nie jest jeszcze możliwa,
- – traktowania źródła ciepła jako elementu całego systemu, a nie samodzielnego produktu.
Rynek ogrzewania w Polsce nie zmierza po prostu od technologii A do technologii B. Zmierza w stronę coraz bardziej świadomego doboru całego systemu grzewczego do konkretnego budynku. Dla instalatora oznacza to większe wymagania, ale też większą rolę w procesie inwestycyjnym – nie tylko jako wykonawcy, lecz także jako doradcy, który potrafi przeprowadzić klienta od oceny budynku i istniejącej instalacji aż po dobór, montaż i właściwą konfigurację systemu.
Źródło: Raport SPIUG „Rynek urządzeń grzewczych w Polsce w 2025 roku”, Warszawa, lipiec 2026: https://spiug.pl/2026/07/12/raport-rynek-urzadzen-grzewczych-w-polsce-w-2025/







