Światowy Dzień Długu Ekologicznego

Przez Monika
W Klienci indywidualni
Lipiec 30, 2019
0 komentarzy
209 Views

Nadmierna konsumpcja zasobów naturalnych sprawiła, że od kilkudziesięciu lat określamy Światowy Dzień Długu Ekologicznego. Czym jest i co oznacza?

globe-3984876_1920Dzień Długu Ekologicznego określa moment, w którym ludzkość wykorzystuje zasoby przypadające na cały rok do produkcji, a konsumpcja przekracza zdolność natury do ich odnowienia. Dzień długu ekologicznego po raz pierwszy wypadł 29 grudnia. Niemal 50 lat później wypada on już niemal kwartał wcześniej.

Organizacja Global Footprint Network (GFN), która opracowała wskaźnik śladu ekologicznego (mierzący zapotrzebowanie ludzkości na zasoby naturalne oraz przestrzeń konieczną do zaabsorbowania emisji dwutlenku węgla z wykorzystania paliw kopalnych) określiła, że w ubiegłym roku świat zaczął „zaciągać dług” już 1 sierpnia. W praktyce oznacza to, że w ciągu 212 dni zostały skonsumowane zasoby, które powinny wystarczyć nam na cały rok. 

Co istotne, Dzień Długu Ekologicznego określany jest dla całego świata oraz dla poszczególnych krajów. W przypadku Unii Europejskiej Dzień Długu Ekologicznego wypadał w tym roku 10 maja, z kolei dla Polski 15 maja. Najwcześniej swój dług zaciągnęły Katar i Luksemburg, odpowiednio 11 i 16 lutego. Najpóźniej co oczywiste, dzień długu przypada w krajach ubogich, np. w Maroku, Nigrze i na Kubie dopiero w grudniu.

 

Ciekawostka…

Gdyby wszyscy ludzie żyli na poziomie, jaki oferują kraje o wysokich dochodach, to konsumowalibyśmy blisko cztery razy więcej zasobów niż jest dostępnych. 


Co musi się stać, aby konsumpcja zasobów naturalnych, a co za tym idzie degradacja środowiska była mniejsza? Koniecznością może się okazać przejście na model gospodarki cyrkularnej (w obiegu zamkniętym). Polega on na uniezależnieniu rozwoju gospodarczego od konsumpcji surowców, oszczędzaniu kapitału naturalnego, zwiększając możliwości regeneracji poszczególnych elementów ekosystemu, a także rozwijając innowacje.

Komentarze są zamknięte.

komentarze z facebooka: