Panele fotowoltaiczne dla mieszkańców bloków?
Dzięki nowemu pomysłowi “wirtualnego prosumenta” naszego rządu, mieszkaniec praktycznie każdego rodzaju zabudowy będzie mógł korzystać z energii odnawialnej.
Co oznacza określenie wirtualny prosument?
Zgodnie z ustawą dotyczącą OZE prosumentem nazywamy posiadacza mikroinstalacji o mocy do 50 kw. Ustawa dotyczy gospodarstw domowych, wspólnot i spółdzielni mieszkaniowych oraz małych i średnich przedsiębiorców. Zatem wirtualnym prosumentem będzie osoba, która nie posiada wystarczającej powierzchni w celu budowy własnego źródła OZE, ale korzysta z już istniejącej instalacji kogoś innego.
Obecnie rząd planuje osiągnąć cel w zakresie 15% udziału energii z OZE, tak więc taka regulacja może znacznie przyspieszyć jego osiągnięcie. Planowane przepisy, które mogą wejść w życie jeszcze w tym roku określają, że wirtualny prosument OZE miałby prawa podobne jak posiadacz standardowej instalacji. Mógłby magazynować i sprzedawać samodzielnie wytworzoną energię elektryczną. Jedynym warunkiem jest to, że w przypadku małych przedsiębiorstw i firm działania związane z OZE nie mogą być podstawą działalności gospodarczej, a jedynie źródłem dodatkowych dochodów. Podstawą obliczeń byłaby umowa międzyprosumencka. W tym modelu wielkość takiej instalacji miałaby moc maksymalną do 500 kW.
Takie rozwiązania wprowadzono już w 11 stanach USA, czy w Europie w Grecji, we Włoszech, na Cyprze i we Francji. Wzrost świadomości ekologicznej oraz korzystne programy dofinansowania sprawiają, że fotowoltaika staje się coraz bardziej atrakcyjnym rozwiązaniem. Zastosowanie nowych przepisów przyczyniłoby się do poprawy jakości powietrza w całym kraju.







